LSD-25
LSD-25 | |
---|---|
Nazwy slangowe | LSD, kwas, acid, karton, blotter |
Klasyfikacja | |
Klasa związków | Psychodelik |
Związek chemiczny | Lizergamidy |
UWAGA: Zawsze zaczynaj od niższych dawek ze względu na różnice między indywidualną masą ciała, tolerancją, metabolizmem i wrażliwością osobistą. |
|
Sposoby przyjmowania | |
Oral |
|
Dawkowanie |
|
Próg | 15 µg |
Słabo | 25 - 75 µg |
Optymalnie | 75 - 150 µg |
Silnie | 150 - 300 µg |
Bardzo silnie | 300 µg+ |
Czas działania |
|
Łączny czas (Total) | 8 - 12 godzin |
Pierwsze efekty (Onset) | 15 - 30 minut |
Rozwinięcie efektów (Come up) | 45 - 90 minut |
Szczyt (Peak) | 3 - 5 godzin |
Ustąpienie efektów (Offset)> | 3 - 5 godzin |
Efekty po (After effects) | 12 - 48 godzin |
UWAGA: Informacje o dawkowaniu są zbierane od użytkowników i zasobów wyłącznie w celach edukacyjnych. Nie jest to zalecenie i należy je zweryfikować z innymi źródłami pod kątem dokładności. |
|
Tolerancja | |
Do stanu wyjściowego | 2 tygodnie |
Zalecana przerwa | 2 - 3 miesiące + im dłużej tym lepiej |
LSD w organizmie | |
Ślina | 6 - 8 godzin |
W moczu | 1 - 2 dni |
We krwi | 6 - 12 godzin |
We włosach | do 90 dni |
UWAGA: Czynniki, które mogą wpływać na wynik pozytywny to między innymi: rodzaj testu, dawka, wiek, waga i stan zdrowia. Zażywanie w "ciągu" może przedłużyć czas wykrycia o ponad 2 - 3 raza. |
|
Cena w: PL | EU | |
Blotter (kartonik) ~150 µg | około 35 zł. | 30 zł. |
UWAGA: Informacje o cenie są przybliżone oraz wzięte z polskich i zagranicznych dark marketów (europa), dotyczą pojedynczych sztuk / gramów. Cena substancji może się różnić przez moc narkotyku, pochodzenie, jakości oraz ilości. |
Opis LSD
Działanie LSD
+0:00 – ZarzutKarton ląduje na języku. Smak? Niewyczuwalny, może trochę papierowy. Nic się nie dzieje, ale głowa już zaczyna się nakręcać: „Czy to już działa, czy jeszcze nie?”. Czekanie na efekty może wydawać się dłuższe niż zwykle.
+0:30 – Pierwsze OznakiMyśli zaczynają płynąć swobodniej. Pojawia się delikatne mrowienie w kończynach i uczucie, jakby coś „przebiegało” po kręgosłupie. Kolory stają się intensywniejsze, a cienie wydają się mieć głębię. W głowie pojawia się ekscytacja i pierwsze refleksje: „Co jeśli to zmieni moje spojrzenie na świat?”.
+1:00 – Rozkręcanie PercepcjiPrzestrzeń wokół nabiera nowych kształtów. Linie falują, a powierzchnie pulsują. Każdy przedmiot wydaje się mieć swoją „aurę”. Myśli zaczynają się przeplatać – przeskakują z tematu na temat. Rozkminy o naturze rzeczywistości, przeszłości, przyszłości. W głowie zaczyna się układać: „Czy to, co widzę na co dzień, jest naprawdę takie, jak myślę?”.
+1:30 – Pełne Wejście w TripŚciany falują, a przedmioty „oddychają”. Gdy zamkniesz oczy, pojawiają się jaskrawe geometryczne wzory. Czas zaczyna płynąć nielinearnie – jedna myśl może trwać godzinę, a jednocześnie minuty przeskakują jak w kalejdoskopie. Pojawiają się introspekcje i głębokie rozkminy: „Czy ja zawsze byłem taki, jak teraz? A może to tylko maska, którą noszę?”. Poczucie jaźni może chwilowo się rozmywać.
+2:00 – Peak (Szczyt Doświadczenia)Świadomość jest w pełni zanurzona w tripie. Granice ego zaczynają się rozpuszczać, a użytkownik może mieć poczucie połączenia z otoczeniem. Przedmioty wydają się jednością z myślami, a cała rzeczywistość staje się płynna. Pojawiają się rozkminy na temat sensu istnienia, życia i śmierci. Czasami myśli mogą przybrać formę pętli, powtarzając się i pogłębiając. „Kim jestem?”, „Czy to wszystko jest snem?”.
+4:00 – Stabilizacja i Głębsza RefleksjaEfekty wizualne powoli słabną, ale myśli wciąż krążą intensywnie. To moment największych przemyśleń i analiz. Użytkownik często zaczyna dostrzegać „ukryte” aspekty swojego życia, rozumiejąc rzeczy, które wcześniej były poza zasięgiem jego percepcji. Może pojawić się uczucie, że cały świat składa się z połączonych elementów: „Wszystko jest jednym wielkim organizmem”.
+6:00 – Powolne SchodzenieWizualizacje ustępują, ale refleksje pozostają. Pojawia się głęboki spokój i poczucie harmonii. W głowie trwa analiza całego doświadczenia. „Czy to, co przeżyłem, było prawdziwe, czy tylko iluzją umysłu?”. Użytkownik często czuje wdzięczność za doświadczenie, niezależnie od jego intensywności.
+8:00 – LądowanieTrip powoli dobiega końca. Myśli stają się bardziej uporządkowane, a percepcja wraca do normalności. Nadal jednak może utrzymywać się stan refleksji i introspekcji. „Może to był tylko chemiczny trick, ale czuję, jakbym dowiedział się czegoś ważnego o sobie i świecie”.
+12:00 – Powrót do NormalnościWszystkie efekty ustępują, ale w głowie pozostają wspomnienia i rozkminy z tripu. Doświadczenie może mieć długotrwały wpływ na sposób postrzegania rzeczywistości. Użytkownik często czuje się odświeżony i zainspirowany, choć zmęczony fizycznie.
Efekty LSD
UWAGA: Efekty wymienione poniżej oparte są na raportach i osobistych doświadczeniach autorów z różnych forach i stron. W rezultacie należy je traktować ze zdrowym stopniem sceptycyzmu. Warto zauważyć, że efekty te niekoniecznie wystąpią w sposób przewidywalny lub wiarygodny, chociaż wyższe dawki są bardziej podatne na wywołanie pełnego spektrum efektów. Podobnie niepożądane skutki stają się znacznie bardziej prawdopodobne przy wyższych dawkach i mogą obejmować uzależnienie, poważne obrażenia lub śmierć.
Efekty fizyczne
- Neurogeneza - LSD może promować neurogenezę, czyli tworzenie nowych komórek nerwowych, co może wpływać na regenerację i plastyczność mózgu.
- Stymulacja - LSD jest zwykle opisywane jako bardzo energiczne i stymulujące bez zmuszania do ruchu. Na przykład ma tendencję do zachęcania do aktywności fizycznej, takiej jak chodzenie, wspinaczka lub taniec. Dla porównania, inne popularne psychodeliki, takie jak psilocybina, są na ogół uspokajające i osiadłe.
- Mrowienie - można opisać jako wybitny w porównaniu z towarzyszącymi mu efektami wizualnymi i poznawczymi. Zachowuje się jak euforyczne, szybko poruszające się, ostre i specyficzne dla lokalizacji lub uogólnione uczucie mrowienia. Dla niektórych manifestuje się spontanicznie w różnych, nieprzewidywalnych punktach całej podróży, ale dla większości utrzymuje stałą obecność, która rośnie wraz z początkiem i osiąga swój limit po osiągnięciu szczytu.
- Fizyczna euforia - LSD jest w stanie wytworzyć unikalną formę fizycznej euforii w pewnych sytuacjach. Jednak efekt ten nie występuje tak wyraźnie i niezawodnie, jak w przypadku substancji takich jak entaktogeny lub opioidy i może równie łatwo objawiać się jako fizyczny dyskomfort bez wyraźnego powodu.
- Postrzeganie lekkości ciała - Stymulacja i energia wytwarzana przez LSD może sprawić, że użytkownik poczuje się, jakby poruszał się w stanie nieważkości.
- Przyjemniejszy dotyk - Uczucia wzmocnionych wrażeń dotykowych są stale obecne na umiarkowanych poziomach podczas większości tripów po LSD. Jeśli osiągnięto odpowiedni poziom, można opisać to jako 'stanie się świadomym odczuwania naraz każdego pojedynczego nerwu w całym ciele'.
- Zmiany w odczuwanej formie cielesnej - temu efektowi często towarzyszy poczucie ciepła lub jedności i zwykle pojawia się przed szczytem lub bezpośrednio po szczycie. Użytkownicy mogą czuć się tak, jakby byli fizycznie częścią lub połączeni z innymi obiektami. Jest to zwykle zgłaszane jako uczucie komfortu, a nawet spokoju, w porównaniu z innymi substancjami, które wywołują ten efekt, takimi jak szałwia.
- Uśmierzanie bólu - LSD może znacznie zmniejszyć lub zniekształcić percepcję bólu. Jest to prawdopodobnie spowodowane różnymi czynnikami, ponieważ efekty halucynogenne oznaczają, że ból może być interpretowany jako inne odczucie (np. uczucie łaskotania z bolesnego bodźca). LSD posiada również silne właściwości przeciwzapalne, które prawdopodobnie przyczyniają się do tego efektu. Należy zauważyć, że efekt ten, choć powszechny, nie jest spójny. Niektóre bolesne odczucia mogą być nawet wzmocnione, a nie stłumione, zwłaszcza gdy użytkownik znajduje się w negatywnej przestrzeni umysłowej. Niektóre anegdotyczne doniesienia od pacjentów z przewlekłym bólem wskazują, że efekt ten może utrzymywać się nawet po ustaniu działania narkotyku.
- Zaburzenie regulacji temperatury – LSD wydaje się powodować, że organizm traci część zdolności do regulowania temperatury ciała. Chociaż zwykle jest to nieszkodliwe, użytkownicy powinni zachować ostrożność podczas przyjmowania LSD w warunkach ekstremalnie gorących lub zimnych. Potencjalnie niebezpieczne stany przegrzania występują w pewnych warunkach, szczególnie przy wyższych dawkach, ponieważ LSD podnosi ilość serotoniny w organizmie. Zaleca się, aby użytkownicy monitorowali temperaturę ciała i byli ostrożni, jeśli zażywają LSD w gorących lub przepełnionych środowiskach zewnętrznych.
- Nudności – łagodne nudności są czasami zgłaszane przy umiarkowanych lub wysokich dawkach i albo mijają, gdy użytkownik zwymiotuje, albo stopniowo zanikają wraz z nadejściem szczytu.
- Zwiększona kontrola nad ciałem
- Zwiększona wytrzymałość — LSD może zwiększać wytrzymałość użytkownika podczas aktywności fizycznej, takiej jak wędrówki, bieganie lub taniec. Niektórzy ludzie zgłaszali również stosowanie małych dawek w celu poprawy wyników sportowych. Jednak efekt ten jest na ogół łagodny w porównaniu do efektów stymulantów.
- Brak apetytu - LSD może tłumić apetyt w sposób podobny do (choć nie tak silny jak) stymulantów, szczególnie w przypadku tłustych potraw. Zaleca się zjedzenie średniej wielkości posiłku na dwie do trzech godzin przed podróżą, aby zapewnić sobie wystarczającą ilość energii na całą podróż. Podczas tripu zaleca się spożywanie przekąsek, takich jak owoce, orzechy lub koktajle, zamiast pełnych posiłków, aby uniknąć nudności i dolegliwości żołądkowych.
- Odwodnienie
- Trudności w oddawaniu moczu
- Podwyższone ciśnienie krwi - LSD ma właściwości zwężające naczynia krwionośne, co powoduje podwyższenie ciśnienia krwi.
- Zwiększone tętno
- Nadpotliwość
- Skurcze mięśni
- Drganie mięśni
- Nadmierne ziewanie – LSD może wywoływać napady nadmiernego ziewania, szczególnie w fazie rozwijania efektów.
- Rozszerzenie źrenic - LSD może powodować znaczną różnicę w rozszerzeniu źrenic między obojgiem oczu (anisocoria), co jest uznawane za nieszkodliwe.
- Zwiększone wydzielanie śliny
- Napady padaczkowe – Napady padaczkowe są bardzo rzadkie, ale mogą wystąpić u osób, które są do nich predysponowane, szczególnie w warunkach obciążających fizycznie, takich jak odwodnienie, niedożywienie, przegrzanie lub ogólne zmęczenie.
- Zgrzytanie zębami — ten składnik można uznać za mniej intensywny w porównaniu z MDMA.
- Zwężenie naczyń – ten efekt może prowadzić do uczucia zimna, zwłaszcza w kończynach.
Efekty wizualne
- Poprawa ostrości
- Wzmocnione kolory - W porównaniu do innych psychodelików, efekt ten jest często opisywany jako jaśniejszy i bardziej „promienny” w swoim charakterze.
- Wzmocnienie rozpoznawania wzorców
- Powiększenie
- Przyśpieszenie wzrokowe
- Dryfowanie (topienie, oddychanie, morfing i płynięcie) - W porównaniu do innych psychodelików, efekt ten można opisać jako bardzo szczegółowy, ale z wyglądu podobny do kreskówek. Zniekształcenia są powolne i płynne w ruchu i ulotne w ich wyglądzie.
- Zmiana koloru
- Smugi
- Opóźnione "klatki"
- Zakłócenie percepcji głębi
- Geometria z środowiska
- Zniekształcenia perspektywy
- Rekurencja
- Symetryczne i powtarzalne struktury
- Rozjechany obraz
Geometria
Wizualna geometria napotkana na LSD może być opisana jako bardziej podobna w wyglądzie do 2C-B lub 2C-I niż psylocyna, LSA lub DMT. Można ją kompleksowo opisać poprzez swoje odmiany jako przede wszystkim zawiłą w złożoności, algorytmiczną w formie, nieuporządkowaną w organizacji, jasno oświetloną, kolorową w schemacie, syntetyczną w dotyku, wielobarwną w schemacie, płaską w cieniowaniu, ostrą na krawędziach, dużą w rozmiarze, szybką w szybkości, płynną w ruchu, kanciastą w rogach, niezbyt wciągającą w głębokości i spójną w intensywności. Przy wyższych dawkach prawie konsekwentnie powoduje to stany wizualnej geometrii poziomu 8A w porównaniu z poziomem 8B.
Stany halucynacyjne
LSD jest w stanie wytworzyć pełen zakres stanów halucynacyjnych niskiego i wysokiego poziomu w sposób, który jest znacznie mniej spójny i powtarzalny niż wiele innych powszechnie stosowanych psychodelików, szczególnie tryptamin, takich jak DMT lub grzyby psilocybinowe. Efekty te obejmują:
- Transformacje
- Pejzaże mechaniczne - Rzadki efekt, który zazwyczaj występuje tylko przy bardzo silnych do ciężkich dawkach, i nie tak konsekwentnie jak w przypadku niektórych psychodelików, takich jak DMT, grzyby psilocybinowe i 2C-P oraz nietypowych psychodelików, takich jak szałwia.
- Halucynacje wewnętrzne - (byty autonomiczne; ustawienia, scenerie i krajobrazy; halucynacje perspektywiczne oraz scenariusze i fabuły) - Chociaż niektórzy użytkownicy zgłaszają, że LSD jest w stanie wytworzyć stany halucynacyjne o takiej samej intensywności i wyrazistości jak grzyby psilocybinowe lub DMT, jest ono znacznie rzadsze i mniej spójne. Podczas gdy tradycyjne psychodeliki, takie jak LSA, ayahuasca i meskalina, będą wywoływać wewnętrzne halucynacje prawie konsekwentnie na poziomie geometrii poziomu 5 i powyżej, niektórzy użytkownicy twierdzą, że LSD ma tendencję do wchodzenia prosto w geometrię wizualną poziomu 8A. Ten brak konsekwentnie wywoływanych przełomów halucynacyjnych oznacza, że dla większości LSD jest stosunkowo ograniczone w głębokości, w dawkach, które nie powodują nadmiernych skutków ubocznych.
- Halucynacje zewnętrzne - (byty autonomiczne; ustawienia, scenerie i krajobrazy; halucynacje perspektywiczne oraz scenariusze i fabuły)
Efekty poznawcze
- Wzmocniona analiza – Niektórzy użytkownicy zgłaszają, że są w stanie analizować sytuacje w nowy i stosunkowo obiektywny sposób. Nie jest jasne, czy efekt ten jest rzeczywisty, czy tylko odczuciem wywołanym przez substancję.
- Niepokój i paranoja – Nie występują zazwyczaj przy niskich lub powszechnych dawkach i są mniej prawdopodobne, gdy są spełniane zasady o nastawieniu i otoczeniu.
- Myślenie koncepcyjne – Efekt charakterystyczny dla LSD. Pozwala użytkownikowi na ominięcie standardowych wzorców poznawczych, manifestując się jako myślenie lateralne lub abstrakcyjne.
- Euforia poznawcza - Mniej intensywna niż przy MDMA, kokainie lub opioidach i wymaga pozytywnego stanu emocjonalnego użytkownika.
- Eutymia - Obserwowana przy psychoterapii z użyciem klasycznych psychodelików, gdzie porównania metaanaliz wskazują na znaczące efekty terapeutyczne.
- Introspekcja – Obecna przy większości dawek, często występuje wraz z tłumieniem osobistych uprzedzeń.
- Tłumienie osobistych uprzedzeń – Użytkownik może poczuć, że jest zdolny analizować swoje życie lub relacje bardziej obiektywnie.
- Wzmocniona kreatywność – LSD zwiększa zdolność do kreatywnego myślenia, szczególnie cenione przez artystów, muzyków i naukowców od lat 50. XX wieku.
- Wzmocnienie nowości - Bardzo wyraźnie obecne podczas doświadczenia LSD, w porównaniu do innych substancji.
- Wzmocniona koncentracja - Najczęściej przy niskich dawkach, odczuwana mniej wymuszenie niż przy stymulantach.
- Wzmocnienie immersji - Bardzo wyraźny efekt na LSD, gdzie poczucie zanurzenia w chwili obecnej jest intensywne.
- Wzmocnienie osobistego znaczenia – Użytkownik może czuć, że doświadczenie ma specjalne znaczenie.
- Wzmocnienie emocji – Znacząco wzmacnia zdolność użytkownika do odczuwania emocji, co przyczynia się do terapeutycznego efektu LSD.
- Wzmacnianie empatii, uczucia i towarzyskości – Może być wyraźne, lecz mniej przewidywalne w porównaniu do MDMA.
- Złudzenie – Łagodne złudzenia mogą występować przy przeciętnych dawkach. Poważniejsze przy większych dawkach.
- Deja vu – Zazwyczaj przy większych dawkach. Może wskazywać na przedawkowanie i początek psychozy.
- Zwiększone libido – Umiarkowane i rzadkie w porównaniu do stymulantów i konopi.
- Lepszy odbiór muzyki – Bardzo powszechny efekt, uznawany za część terapeutycznego działania LSD.
- Zwiększone poczucie humoru – Powszechne, szczególnie w fazie początkowej i szczytowej.
- Napady śmiechu – Powszechne, często w fazie początkowej, prowadzące do niekontrolowanego chichotu.
- Tłumienie pamięci – Obecne na wszystkich poziomach dawki, poza niskimi, i silniejsze niż w przypadku innych psychodelików.
- Śmierć ego – Efekt charakterystyczny dla LSD, często towarzyszący zniekształceniu czasu i pętlom myślowym.
- Większa motywacja – Wzmocnienie motywacji podobne do działania stymulantów przy niskich dawkach i mikrodawkach.
- Wiele strumieni myślowych
- Zastąpienie ego – Bardzo rzadkie i nieprzewidywalne, zazwyczaj przy większych dawkach.
- Regresja osobowości – Rzadka, zazwyczaj w łagodniejszej formie, wywołująca uczucia z wczesnego dzieciństwa.
- Jednoczesne emocje
- Wzmocnienie sugestii – Zdolność do podatności na wpływy zewnętrzne, mogąca być użyteczna w psychoterapii lub nadużywana przez osoby z nieuczciwymi intencjami.
- Przyspieszenie myśli
- Łączność myśli – Charakterystyczny efekt, który sprawia, że myśli wydają się bardziej płynne i powiązane.
- Pętle myślowe – Występują najczęściej przy większych dawkach i są spotęgowane przez konopie lub stymulanty.
- Zaburzenie postrzegania czasu – Charakterystyczny efekt, objawiający się jako spowolnienie upływu czasu.
- Czuwanie – LSD utrudnia lub uniemożliwia zasypianie do 10 godzin (lub więcej) po spożyciu.
- Tłumienie uzależnień – Badania sugerują, że LSD może być stosowane w terapii uzależnień, a użytkownicy zgłaszają pozytywne efekty w tym zakresie.
Efekty słuchowe
- Wzmocnienie słuchu - Niektórzy użytkownicy zgłaszają wzmocnione poczucie słuchu podczas stosowania LSD. Obecnie jednak brak klinicznych dowodów potwierdzających to twierdzenie.
- Zniekształcenia słuchowe - Dźwięki mogą wydawać się "metaliczne" lub "obce". Częściej występują przy wyższych dawkach. Niektóre subiektywne relacje wspominają o efektach typu flanger, opóźnienia/echo, efekty przypominające pogłos, podobne do tych spotykanych w muzyce.
- Halucynacje słuchowe - Zazwyczaj występują przy wyższych dawkach. Nie są tak powszechne jak halucynacje wzrokowe, ale mogą występować razem z nimi.
Efekty zmysłowe
- Synestezja - Prawdziwa synestezja jest rzadka i niereprodukowalna, choć użytkownicy często opisują uczucie "słyszenia kolorów" i "widzenia dźwięków". Zwiększenie dawki może zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia, ale wydaje się, że występuje głównie u osób, które są już predysponowane do stanów synestetycznych.
Efekty transpersonalne
Jak LSD Wpływa na Rozwój Osobisty
Jednym z najbardziej fascynujących aspektów LSD jest jego potencjał do wywoływania głębokich zmian w postrzeganiu siebie i świata. To doświadczenie często prowadzi do znaczącego rozwoju osobistego, który bywa przypisywany zjawisku znanemu jako rozpad ego. W jego trakcie poczucie „ja” zostaje osłabione lub całkowicie zanika na pewien czas, otwierając przestrzeń na nowe przemyślenia i perspektywy.
Rozpad Ego – Okno na Nową RzeczywistośćRozpad ego to moment, w którym granice między jednostką a otaczającym ją światem zaczynają się zacierać. Użytkownicy często opisują to jako uczucie jedności z naturą, wszechświatem lub innymi ludźmi. W miejsce codziennego, ograniczonego spojrzenia na rzeczywistość pojawia się głębokie poczucie połączenia i piękna. To doświadczenie może prowadzić do trwałych zmian w sposobie myślenia, większej otwartości i empatii.
Kreatywność na Nowym PoziomieLSD od dawna jest kojarzone z pobudzaniem kreatywności i nieszablonowego myślenia. Aldous Huxley, autor „Drzwi percepcji” i „Wyspy”, czerpał inspirację ze swoich psychodelicznych podróży. Steve Jobs, twórca Apple, stwierdził, że zażywanie LSD było jednym z najważniejszych doświadczeń w jego życiu. LSD bywa także łączone z odkryciami naukowymi – choć twierdzenie, że Francis Crick przewidział strukturę DNA pod jego wpływem, pozostaje niepotwierdzone, to takie anegdoty pokazują, jak silne jest skojarzenie LSD z kreatywnym myśleniem.
Naukowe Dowody na Wzrost KreatywnościBadania z 2016 roku wykazały, że LSD zwiększa zdolność do tworzenia unikalnych skojarzeń słowo-obraz, co wskazuje na wzrost tzw. myślenia dywergencyjnego – kluczowego elementu kreatywności. Zwiększona zdolność do dostrzegania nietypowych połączeń i innowacyjnego rozwiązywania problemów jest również obserwowana w przypadku innych psychodelików, takich jak ayahuasca czy meskalina.
Empatia i SpołecznośćOprócz kreatywności LSD wpływa również na zdolność do odczuwania głębokiej empatii i pragnienia kontaktu z innymi ludźmi. Użytkownicy często opisują wzrost poczucia bliskości i zrozumienia, co może prowadzić do poprawy relacji interpersonalnych i lepszego funkcjonowania w społeczności.
PodsumowanieLSD to potężne narzędzie do rozwoju osobistego, które może prowadzić do przełomowych przemyśleń i otwierać nowe ścieżki kreatywności. Jednak jego efekty są różne dla każdego użytkownika i zależą od wielu czynników – od nastawienia po otoczenie. Odpowiednie podejście do psychodelików, z szacunkiem i rozwagą, może przynieść trwałe korzyści dla umysłu i ducha.
Poziomy tripa LSD
-
Poziom 1
Na tym poziomie percepcja przybiera kapryśny obrót – kolory zyskują na intensywności, światło wydaje się cieplejsze, a otoczenie nabiera nowego wymiaru. To raczej subtelne doznanie, jakby rzeczywistość dostała nowy filtr. Możesz poczuć lekką euforię i wzmożoną kreatywność. Idealne dla tych, którzy lubią działać na granicy percepcji – coś jak mikrodoza LSD (10-20 µg) lub lekka dawka psilocybiny. W przypadku THC? Kilka buchów wystarczy. Czasami nawet SSRI potrafią delikatnie zmienić percepcję, ale to już inna bajka.
-
Poziom 2
Kolory zaczynają tańczyć, a otoczenie faluje delikatnie jak tafla wody. Pojawiają się pierwsze efekty wizualne – delikatne smugi i wzory na obrzeżach pola widzenia. Zmienia się percepcja czasu, a myśli zaczynają swobodnie dryfować, czasem wracając do starych wspomnień, które nagle nabierają innego znaczenia. Możesz zacząć zauważać geometryczne kształty przy zamkniętych oczach. Wystarczy lekka dawka LSD (50-100 µg) lub psilocybiny, żeby znaleźć się na tym poziomie. To trochę jak spacer po krainie snów na jawie – przyjemne, ale bezpieczne.
-
Poziom 3
Tu zaczyna się prawdziwa jazda. Fraktale i wzory stają się intensywne, a otaczające cię obiekty mogą zmieniać kształt – drzewa mogą wyglądać jak pulsujące istoty, a znajomy pokój zamienia się w ruchome dzieło sztuki. Wchodzisz na poziom synestezji, gdzie dźwięki zamieniają się w kolory, a dotyk może mieć smak. Zamknięcie oczu otwiera trójwymiarowy świat, pełen wirujących kształtów i świateł. To tutaj pojawia się mistyczny aspekt psychodelików – LSD (150-200 µg), psilocybina czy meskalina potrafią zabrać cię na granicę duchowej ekstazy, ale uważaj – to także miejsce, gdzie intensywny lęk może wbić się w trip.
-
Poziom 4
Witamy w pełnym rozpadzie ego. Na tym etapie granice między tobą a światem zewnętrznym zaczynają zanikać. Przedmioty mogą dosłownie „rozpływać się” lub pulsować, a twój umysł zostaje całkowicie pochłonięty przez podróż. Wahania nastroju są intensywne – od ekstazy po niepokój. Percepcja czasu praktycznie nie istnieje – możesz czuć się, jakbyś spędził w tej fazie całe godziny, choć minęło tylko 15 minut. To teren dużych dawek LSD (250+ µg), DXM lub grzybów. Przestrzegaj zasady „set & setting” – odpowiednie miejsce i nastawienie są kluczowe, bo trip na tym poziomie to już poważna sprawa.
-
Poziom 5
Oto transcendencja – miejsce, gdzie nie ma już „ja”. Ego zostaje całkowicie rozpuszczone, a użytkownik może doświadczyć uczucia jedności z wszechświatem lub całkowitego odłączenia od rzeczywistości. Pojawiają się wizje, które nie mają żadnego związku z rzeczywistością – przenosisz się w przestrzeń, gdzie wszystko wydaje się być połączone w jedną wielką całość. LSD (300-500 µg), DMT, ayahuasca czy duża dawka szałwii wrzucą cię prosto w ten stan. To nie jest poziom dla każdego – może być oświecający, ale równie dobrze przerażający. Jeśli tu dotrzesz, przygotuj się na spotkanie z najgłębszymi zakamarkami własnej świadomości.
Formy występowania i sposoby przyjmowania LSD
LSD to jeden z tych psychodelików, który działa w śladowych ilościach, więc nie trzeba go dużo. Najczęściej wpada na małe kawałki bibuły (blotterki), nasączone roztworem. Taki papierzyk wrzucasz pod język, żujesz albo po prostu połykasz – klasyka gatunku. Im dłużej trzymasz pod językiem, tym szybciej i mocniej wjeżdża.
Warto mieć na uwadze, że jak blotter smakuje jak zardzewiały klucz albo drętwieją ci po nim usta, to coś jest nie tak. Prawdopodobnie trafiłeś na 25x-NBOMe – substancję, która wygląda jak LSD, ale w praktyce może cię mocniej sponiewierać. Lepiej wtedy odpuścić, bo NBOMe to zdecydowanie mniej przyjazny gość na imprezie w mózgu.
Oprócz blotterów, LSD często leci w płynie. Taki roztwór znajdziesz w fiolkach z zakraplaczem – wygodne, dokładne i dość długowieczne. Można to łyknąć bezpośrednio albo nasączyć kostkę cukru czy cukierka. Słodkie, proste i skuteczne.
Są też klasyczne tabsy albo mikrosfery – małe, twarde kuleczki do połykania lub żucia. Rzadziej, ale nadal na rynku, znajdziesz żelki nasączone LSD. Małe, ale treściwe – jak psychodeliczna galaretka.
Czasem LSD pojawia się w postaci proszku, ale to już bardziej egzotyczna sprawa. Tego typu stuff można łykać, trzymać pod językiem albo (dla bardziej hardkorowych) wciągnąć lub wstrzyknąć. Ale nie oszukujmy się – proszek to rzadkość. Zazwyczaj i tak kończy w roztworze albo na blotterze, bo tak jest po prostu wygodniej i precyzyjniej.
Toksyczność i szkodliwość LSD
LSD jest jak ninja w świecie substancji psychoaktywnych – skuteczne, ale wyjątkowo łagodne dla organizmu. Nie ma dowodów na to, że kwas robi jakieś spustoszenie w mózgu, wątrobie czy innych organach. Zero toksyczności na poziomie śmiertelnym i żadnych udokumentowanych przypadków zejścia z tego świata z powodu samego LSD. Fajnie? Fajnie.
Ale żeby nie było zbyt kolorowo – choć LSD nie zabije cię fizycznie, to może namieszać w twojej głowie na tyle, że zrobisz coś głupiego. No bo wiecie, jak ktoś nagle uzna, że jest Supermanem i postanowi przetestować, czy jego balkon faktycznie prowadzi prosto na Księżyc, to raczej nie skończy się to najlepiej. To nie toksyczność zabija, tylko kiepski osąd po zarzuceniu zbyt dużej dawki. Klucz to wiedzieć, że to nie GTA, a real life.
Największym strachem w temacie LSD są tzw. bad tripy. To takie odcinki horroru, które lepiej oglądać z daleka. Pojawiają się, gdy użytkownik nie jest przygotowany psychicznie albo leci na grubo z dawką. W skrajnych przypadkach bad trip może zostawić psychiczne blizny na lata, szczególnie jeśli dzieje się to bez nadzoru i wsparcia.
LSD może też odpalić uśpione demony u osób z tendencjami do zaburzeń psychicznych. Jeśli w twojej rodzinie krążyły takie terminy jak schizofrenia czy choroba afektywna dwubiegunowa, to lepiej odpuścić sobie kwasa albo przynajmniej skonsultować się z kimś, kto ma więcej literek przed nazwiskiem. Nie każdy trip kończy się duchowym oświeceniem – czasem jest to szybka winda do piekła lęków i paranoi.
Ważne jest też, żeby rozumieć jedną rzecz – LSD samo w sobie nie jest lekiem na depresję, lęki czy traumy. Jasne, badania pokazują, że w kontrolowanych warunkach potrafi zrobić cuda, ale to zawsze idzie w parze z psychoterapią. Właśnie dlatego tripy w klinikach prowadzone są przez ludzi, którzy nie tylko wiedzą, jak podać LSD, ale też jak wyciągnąć cię z ewentualnego bagna. Próba samodzielnego leczenia się kwasem w domowym zaciszu to jak naprawianie samochodu młotkiem – czasem coś zadziała, ale czasem skończy się gorzej niż na początku.
A teraz coś dla tych, którzy lubią rzadkie przypadki – istnieje coś takiego jak HPPD (Hallucinogen Persisting Perception Disorder), czyli takie afterparty wizualek, które nie chce się skończyć. Nie jest to częste, ale jak już się przytrafi, to widzenie latających światełek lub falujących ścian może towarzyszyć ci nawet przez kilka miesięcy. Na szczęście jest to uleczalne i w większości przypadków nie przeszkadza jakoś dramatycznie w życiu codziennym.
Na koniec – plotki o tym, że LSD rozwala DNA i prowadzi do mutantów, to miejskie legendy. Badania na ludziach nie wykazały żadnych chromosomowych katastrof. Co prawda, kiedyś ktoś karmił tym myszy w dawkach, które mogłyby odstrzelić słonia, i faktycznie u niektórych pojawiły się problemy, ale raczej nie planujesz zarzucić 500 µg na kilogram masy ciała, prawda?
Podsumowując – LSD to nie zabawka, ale też nie jest chemicznym potworem. Z odpowiednią wiedzą, nastawieniem i warunkami można przeżyć coś naprawdę ciekawego i wzbogacającego. Kluczem jest szacunek do substancji i zdrowy rozsądek, bo nawet najmocniejsza głowa może czasem zrobić coś głupiego pod wpływem.
Dawkowanie LSD
Dawkowanie LSD to temat, który potrafi zrobić mętlik w głowie, szczególnie jeśli ktoś myśli, że „więcej = lepiej”. Spoiler: nie zawsze. LSD to jedna z tych substancji, gdzie różnica między „wow, ale pięknie!” a „okej, czas dzwonić po kumpla, bo tracę kontakt z rzeczywistością” to czasem tylko kilkadziesiąt mikrogramów.
Mikrogramy – co to?
LSD mierzy się w mikrogramach (µg). Tak, to jedna milionowa część grama. Dla porównania – przeciętne ziarnko cukru waży około 500 000 µg. A ty, na tripa, potrzebujesz jakieś 100-200 µg. To pokazuje, że LSD to nie przelewki – ilości są mikroskopijne, ale efekty mogą być kosmiczne.
Typowe Dawki:
-
10-20 µg
To tak zwana mikrodoza. Nie polecisz na Księżyc, ale może poczujesz lekki boost kreatywności i poprawę nastroju. Idealne na „dzień produktywności”. -
50-100 µg
Lekki trip. Zaczynasz widzieć, że ściany oddychają, kolory są intensywniejsze, ale nadal jesteś w stanie zamówić pizzę i prowadzić sensowną rozmowę (w większości przypadków). -
100-200 µg
Pełnoprawny trip. Świat zaczyna się rozpadać na geometryczne wzory, a twoje myśli płyną szybciej niż kolejki na festiwalu. W tym momencie lepiej mieć obok siebie kogoś, kto „ogarnia temat”. -
250+ µg
Kosmos, bez skafandra. To już poziom, na którym granice między tobą a rzeczywistością zaczynają się rozmywać. Rozpad ego? Bardzo prawdopodobny. Odradzane dla początkujących – lepiej zostawić to na później.
Mikrodawkowanie LSD
Mikrodawkowanie LSD – turbo doładowanie dla mózgu czy placebo?
Mikrodawkowanie to sztuka wrzucania tak małych ilości LSD, że nie latasz na dywanie jak Aladyn, ale czujesz, że świat trochę bardziej sprzyja. To taki psychodeliczny „boost” w wersji soft. Ludzie, którzy dodali mikrodawki LSD do swojej rutyny, twierdzą, że nagle stają się bardziej kreatywni, mają więcej energii, a ich skupienie osiąga poziom laserowy. Niektórzy mówią nawet, że poprawiają się relacje z innymi, bo nagle zaczynają słuchać, a nie tylko czekać na swoją kolej do gadania.
Ale to nie wszystko – są tacy, którzy czują, że LSD w mikrodawkach podnosi ich duchową świadomość i wyostrza zmysły. Brzmi jak upgrade do wersji 2.0, prawda? I co najlepsze – badania powoli zaczynają to potwierdzać. Jedno z nich, przeprowadzone na ponad 1000 osobach z 59 krajów, pokazało, że mikrodawkowanie przez 1 do 4 miesięcy poprawia nastrój, zmniejsza depresję i podkręca produktywność. Ludzie zaczęli też zdrowiej żyć – mniej fast foodów, więcej siłowni. Magia? Może po prostu działanie na serotoninę.
Kto jeszcze grzebie w mikrodawkowaniu?
Nie tylko hipsterzy z Kalifornii bawią się w mikrodawki. Firmy i organizacje też zaczynają się temu przyglądać. MindMed robi badania, żeby sprawdzić, jak mikrodawkowanie wpływa na ADHD. Eleusis natomiast bada, czy to może pomóc w walce z Alzheimerem. A Fundacja Beckley prowadzi całą serię badań nad wpływem mikrodawkowania na kreatywność, elastyczność mózgu i ogólne samopoczucie. Pierwsze badanie ma sprawdzić, czy LSD naprawdę robi z ludzi mistrzów rozwiązywania problemów czy tylko daje złudzenie geniuszu.
Podsumowanie:
Mikrodawkowanie LSD to trochę jak cheat code na życie – nie rzuca cię na kosmiczne tripy, ale daje delikatny „boost” do codziennej produktywności i nastroju. I choć badania jeszcze trwają, już teraz wygląda na to, że może to być coś więcej niż placebo. Pamiętaj tylko – to, że działa na innych, nie znaczy, że musisz od razu wrzucać kartoniki na śniadanie. 😉
Przedawkowanie LSD
Przedawkowanie LSD ze skutkiem śmiertelnym to praktycznie mit – substancja nie niszczy organów i nie prowadzi do zatrzymania akcji serca. Jednak psychika to inna bajka. Im większa dawka, tym większe ryzyko, że wpadniesz w spiralę paranoi, lęku czy ataku paniki. Czasem trip staje się na tyle intensywny, że użytkownik traci kontakt z rzeczywistością, co może prowadzić do niebezpiecznych decyzji. Szczególnie ryzykowne jest zarzucenie tzw. „fałszywego kwasu” (NBOMe, DOx), który może być toksyczny i faktycznie stanowić zagrożenie życia.
Większość tripów, nawet tych ciężkich, da się przejść bez wizyty na pogotowiu. Jeśli jednak pojawiają się objawy jak drgawki, ekstremalne pobudzenie czy utrata kontroli, warto sięgnąć po benzodiazepiny (np. diazepam), które skutecznie hamują negatywne efekty LSD. W skrajnych przypadkach mogą być stosowane leki przeciwpsychotyczne, ale ich efektywność bywa różna. Zawsze istnieje ryzyko, że źle dobrane leczenie pogorszy stan użytkownika.
Najlepsza rada? Unikaj fałszywego kwasu, testuj to, co masz i pamiętaj – z LSD mniej znaczy więcej. Trip może być niesamowity, ale tylko wtedy, gdy dawkujesz z głową i masz pod ręką kogoś, kto przypomni ci, że to tylko chemia, a nie apokalipsa.
Tolerancja LSD
LSD to trochę jak najlepsza pizza – za pierwszym razem smakuje obłędnie, ale jak jesz ją codziennie, to przestaje robić takie wrażenie. Tolerancja na LSD buduje się błyskawicznie, dosłownie po jednym tripie. Wystarczy jeden solidny seans i kolejnego dnia możesz wrzucić taką samą dawkę, a efekty będą już o połowę słabsze. Mózg po prostu mówi: „Chill, już to widziałem”. Na szczęście wraca do normy po około 2 tygodniach, o ile nie będziesz próbował się przełamać na siłę.
Ciekawe jest to, że ekstremalnie wysokie dawki mogą sprawić, że tolerancja utrzymuje się znacznie dłużej – nawet przez kilka miesięcy. Brzmi jak teoria spiskowa z forów, ale coś w tym jest. Ludzie, którzy zaliczyli kosmiczne tripy na granicy rozpadu ego, często zgłaszają, że ich następne doświadczenia są jak oglądanie powtórek serialu. Efekty stają się mniej intensywne, a czas trwania się skraca.
Regularne branie LSD, szczególnie w dużych dawkach, to też szybka droga do bad tripów i problemów psychicznych. Każdy kolejny trip może być mniej przewidywalny, a nieprzyjemne wizje lub uczucie niepokoju mogą pojawiać się częściej. Mózg jest jak mięsień – jeśli go przeciążysz, zacznie protestować. Warto więc dawać sobie czas na regenerację i nie traktować LSD jak weekendowej rutyny.
Podsumowując – LSD to nie imprezowy drink, który można pić co sobotę. Trzeba podejść do tego z respektem i cierpliwością. Przerwy między tripami nie tylko pozwalają uniknąć tolerancji, ale też sprawiają, że każde kolejne doświadczenie jest bardziej intensywne i wartościowe. Lepiej przeżyć jeden mocny trip raz na jakiś czas niż kilka słabych w krótkim odstępie. Twój mózg ci podziękuje.
Sprawdź poszczególne kombinacje substancji i tolerancję krzyżową:
Wybierz substancję, którą zażyłeś:
Wybierz substancję, którą chcesz zażyć:
Właściwości uzależniające LSD
LSD to ciekawa substancja – nie uzależnia fizycznie, więc nie musisz się martwić, że nagle zaczniesz mieć drgawki, jeśli nie weźmiesz kolejnej dawki. Ale psychika to już inna bajka. LSD potrafi zrobić tak intensywne wrażenie, że niektórzy wpadają na pomysł, żeby wracać tam jak najczęściej. Problem? Tolerancja rośnie jak na drożdżach – już po jednym tripie kolejny dzień z LSD będzie jak oglądanie fajerwerków po raz setny. Efekt? Słabszy, a czasem prawie niezauważalny. Pełna regeneracja receptora zajmuje około tygodnia, więc częste zarzucanie to raczej droga do frustracji niż oświecenia.
Psychiczne uzależnienie? Jak najbardziej realne. Jeśli ktoś używa LSD do ucieczki od problemów albo traktuje je jako magiczny klucz do codziennej „lepszej wersji siebie”, to zaczyna się robić nieciekawie. LSD może otworzyć drzwi do nowych rozkmin, ale nie załatwi za ciebie roboty nad sobą. Do tego, jeśli psychika już na starcie jest krucha (np. skłonności do lęków, depresji, schizofrenii), kwas może wyciągnąć te demony na powierzchnię szybciej, niż byś chciał. Paranoja, psychoza, a nawet długotrwałe stany depresyjne to niestety ryzyko, szczególnie przy dużych dawkach lub częstym stosowaniu.
Najbardziej narażone na takie efekty są osoby z rodzinną historią chorób psychicznych. Jeśli ktoś w rodzinie miał epizody schizofrenii albo choroby afektywnej dwubiegunowej – lepiej odpuścić. LSD nie bez powodu jest nazywane „psychodelikiem” – w pewnych warunkach może faktycznie zrobić z umysłem coś więcej niż tylko kolorowe wizje. I choć większość tripów kończy się dobrze, to warto pamiętać, że nawet jeden bad trip potrafi zostawić ślad na długo.
Kluczem jest rozsądek. LSD to narzędzie, a nie rozwiązanie wszystkich problemów. Używane mądrze, z odpowiednim nastawieniem i w dobrym otoczeniu, potrafi być niesamowitym doświadczeniem. Ale jeśli czujesz, że psychika jest w gorszym stanie, lepiej darować sobie trip i zamiast tego ogarnąć film, książkę albo dobrą rozmowę. Bo choć LSD nie uzależni cię fizycznie, to nikt nie powiedział, że psychika nie potrafi się do niego przyzwyczaić.
Przechowywanie LSD
LSD to delikatny zawodnik, jeśli chodzi o przechowywanie. W przeciwieństwie do wódki, nie możesz trzymać go na parapecie i liczyć, że „jakoś przetrwa”. Kwasy mają to do siebie, że światło, wilgoć i ciepło to ich najwięksi wrogowie. Zasada jest prosta – im ciemniej, chłodniej i sucho, tym lepiej. Jeśli chcesz, żeby twoje blottery przetrwały dłużej niż paczka chipsów na imprezie, musisz zadbać o odpowiednie warunki.
Krótkoterminowe przechowywanie (tygodnie)
Jeśli planujesz wykorzystać LSD w ciągu kilku tygodni, wystarczy sucha torba lub szczelny pojemnik. Trzymaj to w miejscu z dala od słońca, najlepiej w szufladzie lub ciemnej szafce. Ważne, żeby wilgoć nie miała tam wstępu – LSD nie przepada za tropikalnym klimatem, nawet jeśli ty marzysz o wakacjach.
Średnio-długoterminowe przechowywanie (miesiące – lata)
Jeżeli planujesz odłożyć LSD na „później” (czyli na ten idealny moment, który nigdy nie nadchodzi), musisz się bardziej postarać. Najlepiej zawinąć blottery w hermetyczny szklany słoik, dorzucić środek pochłaniający wilgoć (żel krzemionkowy robi robotę) i wrzucić całość do lodówki. To jak domowe spa dla twoich psychodelików – ciemno, chłodno i bez dostępu do wilgoci.
Co Psuje LSD?
Ciepło i światło to największe zagrożenia. Badania pokazują, że lizergamidy zaczynają się psuć już w temperaturze pokojowej (24°C i więcej), ale prawdziwe problemy zaczynają się przy 33°C+. Dlatego nie zostawiaj kwasu w samochodzie na słońcu – to szybka droga do tego, żeby zamiast psychodelicznych wizualek zobaczyć… nic. Promieniowanie UV to kolejny wróg – długotrwała ekspozycja na słońce niszczy LSD, więc trzymaj to z dala od okien i lamp UV.
BHP LSD - co warto robić, a czego nie robić i co warto wiedzieć
Czy to co się z nami dzieje pod ich wpływem to ukazanie świata takim jakim naprawdę jest czy to tylko wytwór naszych umysłów, narmalna reakcja na substancje, która zmienia świadomość. Trochę dystansu na pewno się przyda, niezdrowo jest ślepo wierzyć we wszystko co pokaże nam psychodelik. Bo może się okazać, że to tylko owszem bardzo mistyczne, ale tylko złudzenie. Świat widziany w krzywym zwierciadle. A może niekoniecznie. Niech każdy pojmuje to indywidualnie, może kiedyś przekonamy się jak to naprawdę jest. Przedewszystkim od tego właśnie są substancje zmieniające świadomość, żeby zmienić myślenie, wyłączyć ego i popatrzeć na świat z perspektywy swojej jaźni zamiast ciała.
- nie możesz zasnąć? Nie panikuj, bezsenność to normalka – psychodeliki potrafią trzymać cię na nogach do rana. Lepiej zaakceptować to z góry, niż walczyć z poduszką,
- nie umiesz latać! Z dala od przepaści, dachów i otwartych okien wieżowców – twoje ego może się rozpuścić, ale ciało zostaje przyciągnięte przez grawitację jak zawsze,
- samochody naprawdę mogą Ci zrobić krzywdę – na psychodelikach czas i przestrzeń bywają opcjonalne. Lepiej trzymaj się z dala od ulic i parkingów, bo auto jadące 30 km/h nagle może wyglądać jak bolid F1,
- lepiej nic nie mów przy niewtajemniczonych – „Eee, Stefan, ściana oddycha” to nie jest tekst, który chcesz rzucić przy babci na niedzielnym obiedzie,
- trzymaj się z dala od ostrych narzędzi, urządzeń gazowych, ognia, zbiorników wody – twoje refleksy mogą zwolnić do poziomu leniwca, więc najlepiej nie testować ich przy kuchence,
- zaopatrz się w owoce, słodycze czy wodę – jedzenie na psychodelikach to jak kulinarna podróż w kosmos. Każdy owoc smakuje jak z innej galaktyki,
- jak znudziło ci się tripowanie w domu, przejdź się do natury – lasy, łąki, polany, ale trzymaj się z dala od nieznajomych i ciemnych zakamarków. Przyroda na psychodelikach to najlepszy Netflix,
- niektóre substancje w wyższych dawkach nie nadają się na zewnątrz – próbuj najpierw w domu, żeby nie skończyć jako lokalna legenda na festiwalu,
- przed tripem przygotuj playlistę swojej ulubionej muzyki – dobre bity to połowa sukcesu. Nic tak nie podkręca wizuali jak ulubiona nuta,
- pierwszy trip najlepiej w domu – jeśli warunki nie pozwalają, pomyśl o wynajęciu pokoju. Ważne, żeby miejsce było chillowe i bez stresu,
- niektórzy na pierwszy raz trippują z zaufaną osobą kim jest opiekun? – jak masz kogoś, kto ogarnia, to super, ale jeśli zadbasz o dobre przygotowanie, możesz też iść solo,
- jeśli trippujesz u siebie, posprzątaj i załatw obowiązki przed – nic tak nie psuje fazy jak wyrzuty sumienia, że trzeba było ogarnąć naczynia albo zrobić pranie,
- wyłącz telefon i powiadomienia – serio, SMS od szefa czy byłej podczas tripa to przepis na egzystencjalny kryzys,
- warto mieć maseczkę do spania i dobre słuchawki – zamknięcie oczu i wycięcie bodźców zewnętrznych może wynieść trip na nowy poziom,
- nie mieszaj psychodelików z innymi substancjami, zwłaszcza na pierwszy raz – to jak wchodzenie na deskę surfingową podczas sztormu,
- nie patrz w lustro – widzenie siebie w wersji „rozpuszczonej” może dać niezłe mindfucki,
- bierz psychodeliki rano lub wczesnym popołudniem – późne tripy mogą rozwalić ci rytm dnia na dobre 48 godzin,
- rób przerwy między tripami – częste używanie to prosty sposób na bad tripy i mniejsze efekty,
- warto mieć benzodiazepiny lub leki przeciwpsychotyczne na czarną godzinę – to jak gaśnica w aucie, może nigdy nie użyjesz, ale lepiej mieć,
- flashbacki są możliwe – czasem psychodeliki wracają na chwilę po tygodniach lub miesiącach, bez ostrzeżenia. Nie panikuj, przejdzie,
- miej z tyłu głowy, że substancja zmienia twoje myślenie – faza minie, ale to, co zobaczysz, może zostać na zawsze. Dobrze jest się na to przygotować.
Podstawowe informacje, które powinieneś wiedzieć przy zażywaniu psychodelików:
Nie tripuj jeżeli:
- nie czujesz się na siłach – masz zły dzień/doła/depresję
- masz jakiekolwiek zaburzenia psychiatryczne (lub historię rodzinną) bądź przechodzisz przez ciężki okres. Zażywanie substancji psychoaktywnej może pogorszyć sprawę.
- zamierzasz prowadzić lub wykonywać zadanie wymagające szczególnej kontroli lub wymagają uwagi i skupienia
- zażywasz leki, które oddziałują na CUN (np. antydepresanty, leki antypsychotyczne, uspokajające, przeciwpadaczkowe)
- jesteś w ciąży lub karmisz piersią
- nie jesteś odpowiednio przygotowany i/lub otoczenie Ci nie sprzyja, np. przebywasz wśród osób, które mogą źle odebrać Twój stan, lub czujesz, że to nie jest odpowiedni moment
Osoby z zaburzeniami nastroju i/lub zaburzeniami psychotycznymi (lub z podatnością do tych zaburzeń) powinny zupełnie zrezygnować z eksperymentów. Znaczenie ma również występowanie podobnych problemów wśród twoich najbliższych krewnych.
Gdy poczujesz się źle:
- jeżeli nie potrafisz sobie pomóc znajdź w swoim otoczeniu osobę, która będzie w stanie to zrobić (np. tripsitter lub kogoś komu ufasz).
- postaraj się odkryć czynnik obniżający twój komfort / poczucie bezpieczeństwa i wyeliminuj go (jeśli są to osoby z którymi przebywasz – znajdź inne miejsce i towarzystwo; jeśli są to potrzeby np. głód czy pragnienie – zaspokój je).
- zapewnij sobie komfort – wodę, coś słodkiego, odpowiednią temperaturę.
- znajdź „swoją bezpieczną przystań” – miejsce w którym będziesz czuł się dobrze.
- pamiętaj, że to normalne czasami czuć się źle, a nieprzyjemny stan jest spowodowany działaniem substancji i wkrótce minie.
Gdy chcesz pomóc:
- zminimalizuj bodźce zewnętrzne – zabierz osobę w komfortowe, spokojne i bezpieczne miejsce, gdzie nie ma hałasu, głośnej muzyki, tłumu ludzi oraz rażących świateł.
- upewnij osobę, że stan w którym się znajduje wynika z zażycia substancji, a objawy za jakiś czas znikną.
- możesz zaproponować zmianę otoczenia, np. wyjście na zewnątrz, przejście się na spacer (o ile osoba jest na to gotowa i są ku temu warunki). Ruch i zajęcie się czymś zadziała uspokajająco, podczas gdy leżenie z zamkniętymi oczami może nasilić objawy.
- realnie oceń swoje siły i umiejętności – Czy na pewno jesteś w stanie efektywnie pomóc takiej osobie i zapewnić jej bezpieczeństwo? To nie czas na eksperymenty i zgrywanie bohatera czy zabawę w szamana.
- jeśli czujesz się niepewnie i wiesz, że nie jesteś w stanie udzielić odpowiedniej pomocy (a wokół nie ma żadnej innej osoby, która mogłaby to uczynić) nie wahaj się wezwać karetki pogotowia i koniecznie poinformuj lekarza o tym, co owa osoba wzięła.
Należy wziąć pod uwagę różne formy pomocy – w zależności od intensywności nieprzyjemnego doświadczenia osoby, której chcesz pomóc. Należy zacząć od zapewnienia bezpiecznej przestrzeni, poprzez pełen nadzór do momentu całkowitego zaniku objawów, aż do ewentualnego przymusu fizycznego w przypadku gdy osoba stwarza zagrożenie dla siebie lub innych.
Interakcje psychodelików z innymi substancjami
Interakcje Psychodelików z Innymi Substancjami – Co Warto Wiedzieć, Żeby Nie Przesadzić
Alkohol 🍺 (Niebezpieczne)
Dawka: Najlepiej unikać.
Efekt: Alkohol destabilizuje trip, prowadzi do nudności i zwiększa ryzyko dezorientacji. Zamiast intensywnych przeżyć, kończy się chaosem lub blackoutem. Może nasilić agresję lub skrajne emocje.
Mix: Niebezpieczne – alkohol i psychodeliki to przepis na problemy. 🚫
MDMA (Ecstasy) 💊 (Średnie Ryzyko)
Dawka: 80-120 mg MDMA + standardowa dawka psychodelika (np. 100 µg LSD / 1,5 g grzybów). Nigdy więcej niż 150 mg MDMA.
Efekt: Połączenie MDMA z psychodelikami (tzw. „candyflipping”) może być intensywne i euforyczne. Jednak zwiększa ryzyko odwodnienia, przegrzania i obciążenia serca. Mieszanka potrafi być wyczerpująca.
Mix: Uważaj – fajne, ale łatwo przesadzić. 🟧
Marihuana 🌿 (Bezpieczne z umiarem)
Dawka: 1-2 buchy, najlepiej na fazie schodzenia.
Efekt: Marihuana wzmacnia efekty wizualne i pogłębia introspekcję. Może jednak nasilać paranoję, zwłaszcza na mocnych psychodelikach. Najlepiej stosować pod koniec tripu lub na zjeździe.
Mix: Spoko – ale nie przesadzaj, jeśli masz skłonność do paranoi. ✅
Benzodiazepiny (Xanax, Valium) 💤 (Bezpieczne w razie potrzeby)
Dawka: 0,5-1 mg Xanax lub 5-10 mg Valium – tylko na bad tripa.
Efekt: Benzo łagodzi niepokój i kończy trip. Używane jako „wyłącznik awaryjny” podczas intensywnych przeżyć. Ale uwaga – tłumi trip i może całkowicie zakończyć doświadczenie.
Mix: Tylko awaryjnie – skuteczny sposób na przerwanie tripu. 🟢
Antydepresanty (SSRI – Prozac, Zoloft) 💊 (Niebezpieczne)
Dawka: Nie zaleca się łączenia.
Efekt: SSRI blokują działanie psychodelików, często uniemożliwiając trip. Istnieje ryzyko zespołu serotoninowego przy połączeniu z MDMA lub innymi substancjami działającymi na serotoninę.
Mix: Unikaj – może być groźne. ☠️
Ketamina 🌀 (Niebezpieczne)
Dawka: 20-50 mg (sub-percepcyjna, minimalna).
Efekt: Miks ketaminy z psychodelikami prowadzi do silnej dysocjacji. Możesz stracić kontakt z rzeczywistością lub doznać epizodów psychotycznych. Bardzo intensywne i trudne do kontrolowania.
Mix: Lepiej nie próbować – zbyt intensywne. 🛑
Kokaina ❄️ (Niebezpieczne)
Dawka: Brak – nie łączy się z psychodelikami.
Efekt: Kokaina tłumi efekty psychodelików i zwiększa lęki. Połączenie prowadzi do nadmiernego pobudzenia i paranoi, a w skrajnych przypadkach – do ataków paniki.
Mix: Bardzo niebezpieczne – totalna rozsypka. ☠️
Opioidy 💉 (Bardzo niebezpieczne)
Dawka: Zero – nie miesza się psychodelików z opioidami.
Efekt: Ryzyko depresji oddechowej, senności i utraty świadomości. Miks opioidów i psychodelików jest bardzo ryzykowny i nieprzewidywalny.
Mix: Kategorycznie nie – to proszenie się o kłopoty. ☠️
Grzyby Psylocybinowe + LSD 🍄➕💊 (Bezcelowe)
Efekt: Grzyby i LSD działają na tych samych receptorach serotoninowych (5-HT2A), co oznacza, że ich efekty nie sumują się. Organizm szybko rozwija tolerancję na oba te psychodeliki, co sprawia, że mieszanie ich nie daje mocniejszego tripu – jedynie wydłuża czas trwania lub prowadzi do chaotycznego doświadczenia.
Co warto wiedzieć: Miksowanie LSD z grzybami często prowadzi do rozczarowania lub bad tripu. Efekty mogą się wzajemnie „rozmywać”, co skutkuje mniej klarownym doświadczeniem i większym zmęczeniem psychicznym. Lepiej skupić się na jednym psychodeliku na raz.
Tolerancja: Grzyby i LSD krzyżowo zwiększają tolerancję na siebie nawzajem. Po zażyciu LSD na drugi dzień grzyby będą działać znacznie słabiej, i odwrotnie. Tolerancja rozwija się w ciągu 24 godzin i utrzymuje się przez kilka dni.
Mix: Bezcelowe – zamiast mocniejszego tripu dostajesz rozwodnione efekty i zmęczenie. 🚫
Jak wyglądaja visuale na tripie (zbliżone)
Sprawdź to ▼
Czy wiesz że...
można włożyć blotter lsd pod napletka?